RAK
    Punkt zwrotny w wojnie z Iranem? Ekspert: Amerykanie nie doszacowali przeciwnika

    Punkt zwrotny w wojnie z Iranem? Ekspert: Amerykanie nie doszacowali przeciwnika

    2995 odsłon
    Punkt zwrotny w wojnie z Iranem? Ekspert: Amerykanie nie doszacowali przeciwnika

    Agnieszka Waś-Turecka — Donald Trump zapowiedział wprowadzenie amerykańskiej blokady w pobliżu Cieśniny Ormuz. Ma ona dotyczyć całego ruchu statków przewożących irańską ropę bez względu na banderę. – Amerykanie poszukują narzędzia, które zmusiłoby Irańczyków do zakończenia konfliktu na warunkach niebędą

    Donald Trump zapowiedział wprowadzenie amerykańskiej blokady w pobliżu Cieśniny Ormuz. Ma ona dotyczyć całego ruchu statków przewożących irańską ropę bez względu na banderę. – Amerykanie poszukują narzędzia, które zmusiłoby Irańczyków do zakończenia konfliktu na warunkach niebędących zwycięstwem Teheranu – ocenia prof. Michał Urbańczyk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu w rozmowie z Zero.pl.

    Ormuz,Strait,From,Above

    Cieśnina Ormuz, zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock / Shutterstock)

    • Zdaniem prof. Michała Urbańczyka Amerykanie szukają narzędzia, które zmusi Iran do zakończenia konfliktu na warunkach Waszyngtonu.
    • USA chcą zablokować zyski Iranu z handlu ropą, które wzrosły po czasowym zniesieniu restrykcji w marcu. Ekspert zauważa, że Teheran mocno skorzystał finansowo na sprzedaży surowca.
    • Przejęcie kontroli nad transportem w cieśninie Ormuz może być punktem zwrotnym w wojnie z Iranem.

    Donald Trump atakuje papieża. Twierdzi, że jest lewacki

    Zgodnie z zapowiedziami Dowództwa Centralnego USA (Centcom) blokada miała rozpocząć się o godz. 16.00.  

    USA zapowiedziały blokadę Cieśniny Ormuz

    Jak podaje agencja Reuters, z notatki Centcom wynika, że statki „wpływające do lub opuszczające obszar objęty blokadą bez upoważnienia podlegają przechwyceniu, zmianie kursu i przejęciu”.

    Amerykańska armia stwierdza również: „blokada nie będzie utrudniać neutralnego przejścia tranzytowego przez Cieśninę Ormuz do lub z miejsc docelowych innych niż irańskie”.

    O planowanej blokadzie poinformował w niedzielę Donald Trump w odpowiedzi na brak porozumienia podczas negocjacji pokojowych w Pakistanie. W długim wpisie w mediach społecznościowych napisał, że „blokada rozpocznie się wkrótce. Inne kraje będą zaangażowane w tę blokadę. Iranowi nie będzie wolno czerpać zysków z tego nielegalnego aktu wymuszenia. Chcą pieniędzy i, co ważniejsze, chcą broni nuklearnej”.

    W odpowiedzi przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf powiedział, że Iran nie podda się groźbom. – Jeśli będą walczyć, my będziemy walczyć – stwierdził.

    [

    Magyar o Ziobrze i Romanowskim. „Długo tu nie zostaną”](/news/peter-magyar-wypowiedzial-sie-pierwszy-raz-po-wygranych-wyborach-zapowiada-zmiany-ustrojowe)

    [

    Koniec ery Orbána. Zaczyna się okres kruszenia betonu](/news/koniec-ery-orbana-zaczyna-sie-okres-kruszenia-betonu)

    [

    Magyar wygrywa na Węgrzech, ale Rosja nie traci Europy](/news/magyar-wygrywa-na-wegrzech-ale-rosja-nie-traci-europy)

    Punkt zwrotny w wojnie z Iranem?

    Dlaczego Stany Zjednoczone rozpoczynają blokadę cieśniny tuż po rozpoczęciu negocjacji pokojowych?

    – Wydaje się, że cele militarne – choć według zapewnień Waszyngtonu zostały zrealizowane – nie przyniosły oczekiwanych rezultatów politycznych. Amerykanie poszukują więc narzędzia, które zmusiłoby Irańczyków do zakończenia konfliktu na warunkach niebędących zwycięstwem Teheranu – mówi prof. Michał Urbańczyk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu w rozmowie z Zero.pl.

    – Przejęcie współkontroli nad transportem w Cieśninie Ormuz mogłoby być takim punktem zwrotnym. Problem polega jednak na tym, że fizyczne zablokowanie cieśniny przez USA może być niewykonalne. Irańczycy zapowiedzieli ataki na każdą amerykańską jednostkę, która podejmie taką próbę – ocenia ekspert.

    – Stany Zjednoczone najwyraźniej nie doszacowały przeciwnika – Iran to nie Wenezuela – dodaje.

    Iran zamiast tracić, zyskiwał

    Prof. Urbańczyk przypomina, że „przez lata Iran był obłożony sankcjami, które obejmowały również handel ropą”. – Jednak w marcu restrykcje te czasowo zniesiono, na czym Teheran zaczął bardzo mocno korzystać finansowo – właściwie wyłącznie ich surowiec był transportowany przez cieśninę – tłumaczy.

    – To sytuacja wyjątkowo niekorzystna dla Waszyngtonu. Amerykanie dostrzegli, że zamiast tracić na blokadzie, Iran de facto zyskuje – podkreśla analityk.

    [

    Przeżyliście kolejny koniec świata? Czas na TACO w menu](/news/jak-przezyc-koniec-swiata-po-raz-dwudziesty-spokojnie-to-rutyna)

    [

    Vance opuszcza Pakistan bez porozumienia. Teheran: piłka po stronie Ameryki](/news/vance-opuszcza-pakistan-bez-porozumienia-teheran-pilka-po-stronie-ameryki)

    [

    Wojna w Ukrainie. Wymiana jeńców i naruszenia zawieszenia broni](/news/wojna-w-ukrainie-wymiana-jencow-i-naruszenia-zawieszenia-broni)

    Co z zawieszeniem broni?

    Czy blokada Cieśniny Ormuz może zagrozić negocjacjom pokojowym? – Na ten moment obie strony deklarują zwycięstwo. Amerykanie wskazują na zniszczone cele militarne, natomiast Iran podkreśla przetrwanie systemu politycznego – nie doszło do rewolty ani upadku rządów ajatollahów. Teheran obnażył przy tym słabe punkty amerykańskiej potęgi militarnej – przypomina prof. Urbańczyk.

    Ekspert punktuje, że kluczem do pokoju może okazać się Izrael.

    – Jeśli nie dojdzie do nagłej eskalacji, w najbliższych dniach będziemy obserwować wzajemne powstrzymywanie się od ataków w oczekiwaniu na kolejną rundę rozmów. Kluczowe będzie to, czy Waszyngton zdoła powstrzymać Izrael, który prowadzi równoległą, krwawą wojnę w Libanie. Iran jasno komunikuje: trwałe zawieszenie broni musi objąć wszystkie teatry działań wojennych, w tym terytorium Libanu – zauważa analityk.

    A jak ekspert interpretuje momentami coraz bardziej zaskakującą aktywność Donalda Trumpa w mediach społecznościowych? – Traktuję to raczej jako narzędzie propagandy i walki politycznej niż źródło merytorycznej wiedzy. To ruchy nieprzemyślane, które przynoszą mu coraz mniej korzyści – ocenia prof. Urbańczyk.

    – W otoczeniu prezydenta brakuje osoby, która potrafiłaby mu się przeciwstawić i ograniczyć te ryzykowne zachowania. Jeśli prezydent nie słucha doradców, ryzyko popełniania kolejnych błędów rośnie – ostrzega.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era