
Paweł Żurek — Umowa na pożyczkę z programu SAFE została zatwierdzona przez Komisję Europejską – potwierdził we wtorek minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Polska ma otrzymać z unijnej pożyczki ponad 43 mld euro, które zostaną przeznaczone na inwestycje w zbrojenia.
Umowa na pożyczkę z programu SAFE została zatwierdzona przez Komisję Europejską – potwierdził we wtorek minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Polska ma otrzymać z unijnej pożyczki ponad 43 mld euro, które zostaną przeznaczone na inwestycje w zbrojenia.

Wydarzenie "SAFE - bezpieczna Polska" w PIT-Radwar w Kobylce. N/z: wicepremier, minister obrony narodowej Wladyslaw Kosiniak-Kamysz (fot. Pawel Wodzynski / East News)
„Komisja Europejska zaakceptowała naszą umowę pożyczkową SAFE jako pierwszą! Potwierdzamy swoją pozycję lidera bezpieczeństwa na wschodniej flance. Jesteśmy także największym beneficjentem programu. SAFE to blisko 190 mld złotych dla naszej armii i naszego przemysłu zbrojeniowego” – napisał na portalu X Władysław Kosiniak Kamysz.
Media poinformowały wcześniej, że w ten piątek unijni komisarze Piotr Serafin i Andrius Kubilius oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz i minister finansów Andrzej Domański podpiszą w Warszawie umowę pożyczkową ws. programu SAFE.
To pierwsza umowa pożyczkowa w ramach programu SAFE zaakceptowana przez KE dla jakiegokolwiek państwa. Kolejne kraje niedługo przejdą podobną procedurę. Drugim państwem, który podpisze umowę, będzie Litwa.
Środki z programu SAFE dla Polski mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, systemy dronowe, obronę przeciwlotniczą czy artylerię. Zgodnie z deklaracją rządu, 89 proc. pieniędzy, które nasz kraj otrzyma z kredytu ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki.
Za obsługę techniczną pożyczki będzie odpowiedzialny Bank Gospodarstwa Krajowego. Po podpisaniu umowy„ Polska ma prawo ubiegać się o tzw. pre-financing, czyli pierwszą zaliczkę z pożyczki, wynoszącą ok 6,5 mld euro. Aby otrzymywać kolejne transze, polskie władze muszą dostarczyć dokumentację projektową na programy, które będą wspierane pieniędzmi z kredytu, m.in. Tarcza Wschód.
[

Polska podpisze umowę jako pierwsza. Nowe informacje ws. SAFE](/news/polska-podpisze-umowe-safe-jako-pierwsza-65-mld-euro-zaliczki-i-miliardy-na-obronnosc)
[

„W ciągu kilkudziesięciu godzin”. Umowa z Brukselą ws. SAFE na ostatniej prostej](/news/umowa-dotyczaca-safe-wchodzi-w-decydujaca-faze-polska-czeka-na-pierwszy-przelew)
[

SAFE, ambasadorzy i Trybunał Konstytucyjny. Polacy ocenili Karola Nawrockiego](/news/safe-ambasadorzy-i-trybunal-konstytucyjny-polacy-ocenili-karola-nawrockiego)
Karol Nawrocki w połowie marca zawetował ustawę wdrażającą SAFE i zaproponował własny program. W odpowiedzi na decyzję prezydenta rząd przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, która miała pomóc „obejść” blokadę prezydenta.
Uchwała upoważna ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE. Pożyczkę zaciągnie BGK na rzecz nowej instytucji – Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ). Spłata pożyczki nastąpi ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność.
Rząd argumentował przy tym, że weto Karola Nawrockiego dotyczyło tylko stworzenia nowego funduszu, a nie samej zgody na zaciągnięcie pożyczki czy przyjęcie środków. Rada ministrów chce ominąć blokadę prezydenta przez fundusz FWSZ, co jednak niesie ze sobą pewne ograniczenia. Pieniądze z tego funduszu mogą być wydatkowane wyłącznie na cele wojskowe, co oznacza, że nie mogą być przeznaczone na finansowanie dla Policji, Straży Granicznej czy cywilnych projektów infrastrukturalnych, które pierwotnie planowano w SAFE. Rząd zapowiedział już, że znajdzie w tym celu „inne rozwiązania prawne”.
Prezydent tłumacząc weto twierdził, że koszty odsetek unijnego kredytu mogą wynieść nawet 180 mld zł, co w jego ocenie czyni pożyczkę nieopłacalną i groźną dla stabilności finansów publicznych. Nawrocki powiedział też, że Bruksela może w przyszłości wykorzystać pożyczkę jako narzędzie nacisku politycznego. Uważał m.in., że Unia może arbitralnie wstrzymać wypłaty (podobnie jak w przypadku KPO), podczas gdy Polska i tak musiałaby spłacać już zaciągnięte zobowiązania.