
Kamil Szałecki — – Przestrzeń, którą przebadaliśmy, to ponad 4 tys. m kw. Na terenie odnaleźliśmy szczątki – przekazał w czwartek ks. Tomasz Trzaska. Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN zakończyło etap poszukiwań w Hucie Pieniackiej w Ukrainie. Duchowny poinformował o możliwym terminie rozpoczęc
– Przestrzeń, którą przebadaliśmy, to ponad 4 tys. m kw. Na terenie odnaleźliśmy szczątki – przekazał w czwartek ks. Tomasz Trzaska. Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN zakończyło etap poszukiwań w Hucie Pieniackiej w Ukrainie. Duchowny poinformował o możliwym terminie rozpoczęcia ekshumacji.
Poszukiwania w Hucie Pieniackiej. (fot. TOMASZ TRZASKA/IPN)
Według Instytutu Pamięci Narodowej zbrodni dokonali żołnierze niemieckiego, 4. Pułku Policyjnego SS (złożonego z ukraińskich ochotników do dywizji SS „Galizien”) przy współudziale oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz lokalnych paramilitarnych grup ukraińskich nacjonalistów.
– Przestrzeń, którą przebadaliśmy, to ponad 4 tys. m kw. Na terenie odnaleźliśmy szczątki, to wykop liczący około 200 m kw. Natomiast sama jama, czy jamy – bo jeszcze nie wiemy, czy są obok siebie – to ponad 72 m kw. – wyjaśnił Trzaska, który uczestniczył w poszukiwaniach.
Ogółem ludzkie szczątki odkryte zostały w około 25 miejscach. – Na całej tej przestrzeni 72 m kw. są szczątki noszące ślady uszkodzeń – powiedział.
O co chodzi z UPA? Historia, która dzieli do dziś
Po zakończeniu prac wydobyte szczątki zostały zabezpieczone przed zaplanowanymi w Hucie Pieniackiej ekshumacjami. Zgodnie z prawem ukraińskim na prace poszukiwawcze i na ekshumacje wydawane są oddzielne zezwolenia.
Przedstawiciel IPN ocenił, że w odkrytych jamach grobowych może być pogrzebanych około 100 osób.
– Są szacunki rzędu około stu osób, bo odsłoniliśmy niewiele, więc trudno powiedzieć. Zakładając jednak i łącząc relacje, które znamy, biorąc pod uwagę przestrzeń, na której odnaleziono szczątki, to będzie na pewno bardzo dużo osób – raczej kilkaset niż kilkadziesiąt. Natomiast jest zdecydowanie za wcześnie, żeby o tym mówić, bo po pierwsze nie wiemy, jak głęboko sięga jama, a po drugie, jak są ułożone szczątki – podkreślił.
[
Trzęsienie ziemi w Warszawskim Szpitalu Południowym. Trzaskowski odwołał cały zarząd](/news/afera-w-szpitalu-poludniowym-zarzad-odwolany-decyzja-trzaskowskiego)
[
Ile naprawdę pracuje twój lekarz? Większość Polaków chce to wiedzieć](/news/lekarze-milionerzy-i-vip-room-dla-politykow-polacy-mowia-chcemy-wiedziec-ile-pracujecie)
[
To była rekordowa kolejka w historii mundialu. Dziś startuje kolejna](/news/mundial-2026-podsumowanie-pierwszej-kolejki-zapowiedz-drugiej)
Ks. Trzaska nie wykluczył, że poszukiwania w Hucie Pieniackiej będą kontynuowane.
– Na ten moment musimy zamknąć ten etap i go podsumować. Kolejnym etapem będą ekshumacje, być może połączone z dalszymi poszukiwaniami. Jeżeli jama grobowa okaże się taka, jak przypuszczamy, to same ekshumacje będą pracą na kilka tygodni – sześć, osiem, może nawet dziesięć tygodni – podkreślił.
Od „Bohaterów UPA” do kolejnego pęknięcia w polsko-ukraińskim pojednaniu
Jego zdaniem ekshumacje mogą ruszyć najwcześniej w przyszłym roku. – Wszystko zależy też od tego, kiedy otrzymamy zgodę. Jednak nawet gdybyśmy ją otrzymali wcześniej, rozpoczęcie prac jesienią byłoby trudne i dość ryzykowne. Ziemia jest tutaj twarda, a przy złej pogodzie praca staje się bardzo utrudniona. Dlatego raczej mówimy o przyszłym roku – zaznaczył.
Pytany, w jakiej atmosferze toczyły się prace poszukiwawcze, przedstawiciel IPN-u powiedział, że prowadzące je ekipy nie zetknęły się z problemami.
– Nie było ani prowokacji, ani incydentów, ani żadnych tego typu zdarzeń. Cały wyjazd był bardzo spokojny – zarówno na miejscu, jak i po drodze czy w hotelu. Bogu dzięki wszystko przebiegło dobrze – oświadczył ks. Trzaska.
Według historyków 28 lutego 1944 r. w Hucie Pieniackiej, nieistniejącej dziś wsi w obecnym obwodzie lwowskim, jej polscy mieszkańcy zostali zamordowani przez ukraińskich żołnierzy 4 Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS – Policyjnego (wydzielonego z 14 Dywizji Waffen SS „Galizien”) pod dowództwem niemieckim.
Udział miał brać także oddział UPA i oddziału paramilitarnego ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego.
Huta Pieniacka jest jednym z symboli martyrologii Polaków, zamordowanych na terenach dzisiejszej Ukrainy. Zgodnie z ustaleniami śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, w Hucie Pieniackiej zamordowano około 850 osób, a wieś została zrównana z ziemią.