
Patryk Słowik — Chwile grozy przeżyli najważniejsi amerykańscy urzędnicy i korespondenci z Białego Domu. Podczas kolacji Donalda Trumpa z dziennikarzami rozległy się strzały. Prezydent USA został ewakuowany. Strzelca ujęto.
Chwile grozy przeżyli najważniejsi amerykańscy urzędnicy i korespondenci z Białego Domu. Podczas kolacji Donalda Trumpa z dziennikarzami rozległy się strzały. Prezydent USA został ewakuowany. Strzelca ujęto.

Donald Trump podczas kolacji w waszyngtońskim hotelu Hilton. (fot. Yuri Gripas / POOL / PAP / EPA)
W nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego doszło do otwarcia ognia podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu. Obecny w waszyngtońskim hotelu Hilton prezydent USA Donald Trump został ewakuowany z obiektu przez funkcjonariuszy Secret Service. Podobnie jak jego żona jest inni członkowie publicznej administracji.
Donald Trump niemal natychmiast odniósł się do sytuacji w mediach społecznościowych. Poinformował, że zgodnie z zaleceniami służb wszyscy opuszczają miejsce wydarzenia. Podkreślił, że zarówno pierwsza dama, jak i członkowie administracji są bezpieczni. Jednocześnie potwierdził, że organizatorzy i jego zespół uzgodnili przełożenie kolacji na inny termin.
– To było wydarzenie poświęcone wolności słowa, które miało zjednoczyć członków obu partii wraz z przedstawicielami prasy. I w pewnym sensie tak się stało. Widziałem salę, która była zjednoczona – przekazał z kolei prezydent USA podczas konferencji prasowej zwołanej dwie godziny po zdarzeniu.
Czytaj też: Cyfrowy dowód rejestracyjny wyeliminuje motoryzacyjne przekręty. Miejmy nadzieję
Do strzałów doszło poza salą, w której przebywał Trump. Z przekazów amerykańskich dziennikarzy wynika jednak, że było to miejsce w pobliżu głównej areny wydarzenia. Krótko po rozpoczęciu imprezy słychać było kilka wystrzałów.
CNN, powołując się na swoje źródła w służbach, podał, że sprawcą był 30-letni mieszkaniec Kalifornii. Został już ujęty i aresztowany.
CNN podał także, że co najmniej jeden ze strzałów dosięgnął funkcjonariusza Secret Service. Nic poważnego jednak mu się nie stało, gdyż uderzenie zamortyzowała kamizelka kuloodporna.
[

Polacy chcą zmian w PiS. Kaczyński powinien odejść?](/news/sondaz-czy-jaroslaw-kaczynski-powinien-zrezygnowac-z-prezesury-pis-wyniki-badania)
[

Trump odwołał rozmowy USA-Iran w Pakistanie. „Mamy wszystkie atuty”](/news/trump-odwolal-spotkanie-z-iranem-w-islamabadzie-delegacja-usa-nie-poleci-do-pakistanu)
[

Telewizor wie, co oglądasz. „Prywatnie nie obejrzysz już nawet meczu”](/news/twoj-telewizor-zbiera-dane-o-tobie-ekspert-prywatnie-nie-obejrzysz-juz-nawet-meczu)
Dyrektor FBI Kash Patel poinformował, że kierowana przez niego formacja bada już zabezpieczoną na miejscu broń długą oraz materiał balistyczny i przesłuchuje świadków.
– Przeanalizujemy wszystko. Będziemy również przesłuchiwać osoby, które tam były, a jeśli którakolwiek z nich ma informacje, prosimy o zgłoszenie się do organów ścigania – zaapelował Patel.

Dyrektor FBI Kash Patel wezwał do przekazywania służbom wszelkich informacji. (fot. WILL OLIVER / PAP/EPA)
Na miejscu byli Polacy. – Przez dłuższą chwilę byliśmy, na polecenie Secret Service, pod stołami. Nie mamy zbyt wielu informacji. Polscy korespondenci są bezpieczni, podobnie przedstawiciele naszej ambasady – przekazał w portalu X Paweł Żuchowski, dziennikarz RMF FM, który był obecny na miejscu.
Fox News przypomina, że hotel Hilton w Waszyngtonie, w którym odbywała się kolacja, nie po raz pierwszy znalazł się w centrum dramatycznych wydarzeń. To właśnie tam w 1981 r. doszło do próby zamachu na prezydenta Ronalda Reagana.
Fox podkreśla także, że tegoroczna kolacja miała szczególne znaczenie. Donald Trump po raz pierwszy w swojej prezydenturze zdecydował się wziąć w niej udział, mimo że wcześniej konsekwentnie unikał tego wydarzenia.
Jak tłumaczył wcześniej, wpływ na jego decyzję miała m.in. 250. rocznica powstania Stanów Zjednoczonych. W przeszłości uczestniczył w kolacji jako osoba prywatna – w 2011 r. znalazł się w centrum uwagi podczas wystąpienia Baracka Obamy.
Fox News zauważa także, iż to kolejne niebezpieczne zdarzenie w pobliżu lub wręcz wprost wymierzone w Donalda Trumpa. W 2024 r. doszło do dwóch prób zamachu na jego życie, w tym jednej w Pensylwanii, gdzie kula napastnika otarła się o jego ucho.
W tym kontekście szybka reakcja służb podczas kolacji nie była zaskoczeniem. Procedury zadziałały natychmiast, a organizatorzy nie mieli wątpliwości, że wydarzenie należy przerwać.