RAK
    Rewolucja w rekrutacji na UJ. Gdzie podziali się najzdolniejsi kandydaci na medycynę?

    Rewolucja w rekrutacji na UJ. Gdzie podziali się najzdolniejsi kandydaci na medycynę?

    381 odsłon
    Rewolucja w rekrutacji na UJ. Gdzie podziali się najzdolniejsi kandydaci na medycynę?

    Łukasz Wolański — Chcesz maksymalny wynik rekrutacyjny? Zapłać – albo ucz się po nocach. Decyzja UJ pokazuje, że ktoś wreszcie zauważył absurd, na którym inni wciąż korzystają.

    • Reforma edukacji uderzyła w rekrutację na studia: Likwidacja gimnazjów i wprowadzenie limitu przedmiotów rozszerzonych w liceach sprawiły, że szkoły publiczne nie są w stanie przygotować uczniów do wymogów rekrutacyjnych na najbardziej oblegane kierunki.
    • Korepetycje przestały być ratunkiem, stały się systemem. Zajęcia pozalekcyjne ewoluowały z funkcji kompensacyjnej (pomoc słabszym) do systemowej – dziś to biznes mający na celu maksymalizację wyników egzaminów, na który stać tylko nielicznych.
    • Publiczne uczelnie promują bogatych. Wymóg posiadania punktów z 3, 4 czy nawet 5 przedmiotów rozszerzonych faworyzuje kandydatów z dużych miast oraz zamożnych domów, zamykając drogę zdolnym uczniom opierającym się wyłącznie na publicznym systemie edukacji.

    W ostatnim czasie media obiegła wiadomość, iż Uniwersytet Jagielloński postanowił ułatwić kandydatom na studia udział w rekrutacji. Dotychczas uwzględniała ona wyniki matur rozszerzonych z matematyki, chemii i biologii. W naborze na rok akademicki 2030/2031 liczyć będą się już jedynie biologia i chemia, a podczas dwóch lat przejściowych – wyniki dowolnych dwóch spośród trzech dotychczas uwzględnianych rozszerzeń. Skąd ta decyzja?

    Zdaniem rektora przygotowanie się do matury z trzech tak trudnych przedmiotów to duże obciążenie. Poza tym obecny system „odrzuca” wielu zdolnych kandydatów, którym słabiej idzie z matematyki. Czy ta decyzja władz Collegium Medicum jest słuszna? Oczywiście. Z tym zastrzeżeniem, że mam nieodparte wrażenie, iż władze krakowskiej uczelni realnego źródła tego, co zaobserwowały, niestety nie rozumieją. I nie tylko one.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era