
Agnieszka Waś-Turecka — Donald Trump przyznał w weekend, że aktywnie rozważa amerykańską operację lądową w Iranie. – Wszystko jest na stole. Wszystko – podkreślał. Czy faktycznie? – Trump celowo trzyma przeciwników w niepewności – ocenił amerykanista, prof. Tomasz Płudowski.
Donald Trump przyznał w weekend, że aktywnie rozważa amerykańską operację lądową w Iranie. – Wszystko jest na stole. Wszystko – podkreślał. Czy faktycznie? – Trump celowo trzyma przeciwników w niepewności – ocenił amerykanista, prof. Tomasz Płudowski.

Donald Trump (fot. SAMUEL CORUM / POOL / PAP / EPA)
O możliwości wysłania amerykańskich sił lądowych Trump mówił m.in. podczas rozmów z reporterami na pokładzie Air Force One. Przyznał, że wyśle wojska do Iranu tylko z „bardzo ważnego powodu” i jedynie wtedy, gdy armia irańska będzie już na tyle „zdziesiątkowana, że nie będzie w stanie walczyć na lądzie”.
Pytany w niedzielę o możliwość przeprowadzenia operacji sił specjalnych w celu zabezpieczenia irańskich zapasów wzbogaconego uranu podkreślił: - Wszystko jest na stole. Wszystko.
Jednocześnie urzędnicy jego administracji podkreślają, że prezydent nie wyklucza żadnej opcji.
Ceny ropy wystrzeliły. A na giełdach w Azji panika
Czy Trump faktycznie rozważa operację amerykańskich sił lądowych w Iranie? Portal Zero.pl zapytał o to profesora Tomasza Płudowskiego, amerykanistę z Uniwersytetu VIZJA.
- Trudno jednoznacznie ocenić plany Donalda Trumpa, ponieważ z jednej strony prezydent celowo trzyma przeciwników w niepewności. W przypadku działań zbrojnych stawia na zaskoczenie, które uważa za fundament sukcesu. Z drugiej natomiast, często zmienia zdanie, reagując na bieżące wydarzenia, co sprawia, że trudniej go „złapać za słowo”, czy pociągnąć do odpowiedzialności za wcześniejsze deklaracje – ocenił ekspert.
[

Syn ajatollaha przejmuje władzę w Iranie. Przez lata działał w cieniu](/news/syn-ajatollaha-przejmuje-wladze-w-iranie-mojtaba-chamenei-nowym-najwyzszym-przywodca)
[

Wojna z Iranem w nowej fazie. Zamiast zmiany władzy w Teheranie mamy zagubiony Waszyngton](/news/wojna-z-iranem-wchodzi-w-nowa-faze-plan-szybkiej-zmiany-wladzy-w-teheranie-sie-komplikuje)
[

Zmarł siódmy amerykański żołnierz ranny w irańskich atakach. Trwa operacja „Epicka Furia”](/news/zmarl-siodmy-zolnierz-ranny-w-iranskich-atakach-trwa-operacja-epicka-furia)
Płudowski zwrócił uwagę, że operacja lądowa wiązałaby się dla USA z ogromnym ryzykiem.
- Gdyby Amerykanie mieli postępować w pełni racjonalnie – co nie zawsze się zdarza – musieliby uznać walki lądowe w Iranie za ekstremalnie trudne. To gigantyczny, zróżnicowany i niegościnny teren, gdzie temperatury na pustyniach sięgają 70 stopni Celsjusza. Skuteczna inwazja wymagałaby zaangażowania dziesiątek albo setek tysięcy żołnierzy, co mogłoby stać się dla USA krwawą pułapką – podkreślił analityk.
Dlatego na razie USA wykorzystują drony, lotnictwo i marynarkę wojenną.
- W przypadku Iranu być może popełniono błąd, pozwalając, by konflikt eskalował zbyt mocno i trwał zbyt długo. Irańczycy, choć nie mają siły, by zniszczyć USA, mogą zdestabilizować biznes w całym regionie. Wiedzą, że Amerykanie boją się wejść głęboko na ich terytorium ze względu na spodziewane gigantyczne ofiary – ocenił Płudowski.
Europa największym importerem broni na świecie. Polska notuje 800 proc. wzrost zakupów
Ekspert powiedział także, że nie przywiązywałby się do piątkowych słów Trumpa, który napisał w serwisie Truth Social, że jedyną szansą na porozumienie będzie „bezwarunkowa kapitulacja” reżimu irańskiego.
- Prezydent USA to przede wszystkim propagandysta, który potrafi zawłaszczyć uwagę mediów i być w centrum zainteresowania. W negocjacjach zawsze zaczyna z bardzo wysokiego pułapu, by ostatecznie zaakceptować to, co jest realnie dostępne. Widzieliśmy to już przy okazji pomysłów przejęcia Grenlandii czy relacji z Kanadą – wiele z tych szumnych zapowiedzi nigdy nie weszło w życie – przypomniał Płudowski.