
Piotr Ikonowicz — Porozumienie między USA a Iranem wywołało polityczną burzę w Izraelu. Krytycy alarmują, że Tel Awiw może próbować storpedować proces pokojowy, obawiając się utraty wpływów i militarnej przewagi w regionie.
Po zawarciu traktatu pokojowego między Iranem i USA Izrael pieni się jak szare mydło. Nie mogą się pogodzić z tym, że nie udało się Iranu zrównać z ziemią ani cofnąć go do wieków średnich. Mordując, dokonując czystek etnicznych i anektując ziemie sąsiadów, nie będą już szli ramię w ramię z amerykańskim sojusznikiem.
Ben Gwir, minister, który był oskarżany ponad 50 razy i skazany za podżeganie do rasizmu oraz wspieranie organizacji terrorystycznej (chodzi o skrajnie prawicowy Kach, uznany w Izraelu i USA za organizację terrorystyczną), wrzeszczy, że porozumienie pokojowe ich nie wiąże, bo są suwerennym, niepodległym państwem. Oczywiście kłamie. Izrael jest wasalem USA i nawet kula, którą izraelski żołnierz zabił siedmiomiesięczną palestyńską dziewczynkę, strzelając jej w głowę, była przysłana i zapłacona przez Amerykanów.
[
Chcesz przeżyć? Łam prawo. Polska to nie jest kraj dla biednych](/news/budzet-panstwa-a-ochrona-zdrowia-dlaczego-brakuje-pieniedzy-w-nfz)
[
Nie jesteś rasistą? Te historie mówią coś innego](/news/wielokulturowosc-i-nasze-uprzedzenia-jak-polskie-spoleczenstwo-reaguje-na-odmiennosc)
[
Dość kłamstw, czyli o polityce bez odpowiedzialności](/news/klamstwo-w-polityce-sie-oplaca-czyli-jak-wygrac-obiecac-i-zapomniec)
Donald Trump zgodził się na warunki pokoju, które zwykle przyjmuje strona przegrana. Jest tam m.in. mowa o reparacjach wojennych na poziomie 300 mld dol. Taką cenę musi zapłacić za wycofanie się z wojny, która skutkuje drastycznym spadkiem poparcia w USA.
Powstaje więc pytanie, czy Izrael zdoła swymi atakami na Bejrut ten proces pokojowy zniweczyć i ponownie wciągnąć swego sojusznika do wojny? A także czy nadejdzie wreszcie ten czas, kiedy ten rzekomo suwerenny kraj, terroryzujący cały Bliski Wschód, zostanie sam na placu boju i będzie musiał zapłacić za swoje zbrodnie? Czy potężne lobby izraelskie w Stanach stanie się mniej potężne? Czy Ameryka wybije się na niepodległość i przestanie poświęcać własne interesy po to, żeby Bibi mógł toczyć na jej koszt nieustające, zbrodnicze wojny i unikać w ten sposób sądu, kary i więzienia?