
Kasjan Owsianko — Inflacja w Polsce w styczniu 2026 r. wyniosła 2,2 proc. rok do roku, wynika z wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Miesiąc do miesiąca ceny wzrosły o 0,6 proc., co potwierdza umiarkowany wzrost cen po okresie spowolnienia inflacji.
Inflacja w Polsce w styczniu 2026 r. wyniosła 2,2 proc. rok do roku, wynika z wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Miesiąc do miesiąca ceny wzrosły o 0,6 proc., co potwierdza umiarkowany wzrost cen po okresie spowolnienia inflacji.

Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane dotyczące inflacji (fot. Shutterstock)
Przedstawiony przez GUS odczyt jest wyższy od przygotowanych dla PAP Biznes prognoz analityków, którzy przewidywali 1,9 proc. rok do roku, jednak wciąż mieści się w celu Narodowego Banku Polskiego wynoszącym 2,5 proc. z tolerancją ±1 pkt proc.
Inflacja w ujęciu miesięcznym styczeń do grudnia wyniosła 0,6 proc., czyli tyle, na ile wskazywali analitycy.
Największy wzrost cen odnotowano w sektorach żywności i napojów bezalkoholowych (+2,4 proc. rok do roku), napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (+7 proc. rok do roku) oraz mieszkalnictwa, w tym energii elektrycznej i gazu (+2,9 proc. rok do roku). W kategorii transport odnotowano spadek cen o 5,9 proc., a paliwa potaniały o 7,1 proc. rok do roku.
Niepewność w ocenie inflacji wciąż wynika z corocznej zmiany koszyka inflacyjnego oraz jednorazowej zmiany klasyfikacji towarów i usług. Zgodnie z wcześniejszymi doświadczeniami, rewizje koszyka w ostatnich latach obniżały inflację o 0,2–0,6 pkt proc. w ujęciu rocznym.
Po raz siódmy z rzędu inflacja znalazła się w granicach celu NBP, co otwiera drogę do ewentualnych obniżek stóp procentowych. Prezes NBP Adam Glapiński wysoko ocenił możliwość cięcia stóp w marcu.
Publikacja pełnych danych za styczeń i luty 2026 r. nastąpi 13 marca, po uwzględnieniu rewizji wag koszyka inflacyjnego, co może wpłynąć na ostateczne wartości wskaźników.
Styczeń przyniósł najniższą inflację od marca 2024 r., co może poprawić siłę nabywczą gospodarstw domowych i zmniejszyć obciążenie kredytobiorców. Jednocześnie wciąż pozostaje wyraźna przewaga czynników podwyższających ceny w wybranych kategoriach, co wymaga dalszej obserwacji.