RAK
    Maja Chwalińska wróciła do Polski. „Wszystko było jak za mgłą”

    Maja Chwalińska wróciła do Polski. „Wszystko było jak za mgłą”

    2791 odsłon
    Maja Chwalińska wróciła do Polski. „Wszystko było jak za mgłą”

    Przemysław Staciwa — Wicemistrzyni wielkoszlemowego French Open Maja Chwalińska wróciła w poniedziałek do Polski. Na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie tenisistkę przywitali kibice i dziennikarze. Podczas konferencji prasowej wicemistrzyni Roland Garros podsumowała największy sukces w swojej

    Wicemistrzyni wielkoszlemowego French Open Maja Chwalińska wróciła w poniedziałek do Polski. Na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie tenisistkę przywitali kibice i dziennikarze. Podczas konferencji prasowej wicemistrzyni Roland Garros podsumowała największy sukces w swojej karierze i zdradziła plany na najbliższe dni.

    Warszawa, 08.06.2026. Maja Chwalińska podczas konferencji prasowej w Warszawie. (fot. Leszek Szymański / PAP)

    • Maja Chwalińska po powrocie do Polski spotkała się z fanami i dziennikarzami. 
    • Polka zapisała się jako pierwsza w historii Roland Garros kwalifikantka, która doszła do finału imprezy. 
    • – Tak się złożyło, że akurat w tym momencie to wszystko złożyło się w całość - powiedziała tenisistka podczas konferencji prasowej w Warszawie.

    Maja Chwalińska wróciła w poniedziałek do Polski po historycznym występie we French Open. Na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie finalistkę wielkoszlemowego turnieju przywitali kibice i dziennikarze. Podczas konferencji prasowej tenisistka podkreśliła, że sukces jest efektem wieloletniej pracy.

    Maja Chwalińska wróciła do Polski. Na lotnisku tłumy kibiców

    – Przez 18 lat gram w tenisa i ciężko pracuję każdego dnia. Tak się złożyło, że akurat w tym momencie to wszystko złożyło się w całość. Ciężka praca i cierpliwość się opłaciły – powiedziała Chwalińska.

    „Zapamiętam 14 pizz”

    Pytana przez dziennikarzy o to, co zapamięta z turnieju, odpowiedziała, że na pewno nie pojedynki z przeciwniczkami. – Nie będę pamiętała nic z meczów, wszystko było jakby z mgłą – mówiła.

    – Zapamiętałam 14 pizz przez trzy tygodnie, swojego trenera, wywiad z Johnem McEnroe, to było niesamowite doświadczenie, plus ceremonię otwarcia i wyjście na finał, gdzie czułam miłość i wsparcie ze strony kibiców i publiczności – powiedziała Chwalińska.

    [

    Maja Chwalińska wróciła do Polski. Na lotnisku tłumy kibiców](/news/maja-chwalinska-wrocila-do-polski-na-lotnisku-tlumy-kibicow)

    [

    Maja Chwalińska po finale: Od trzech tygodni nie jadłam normalnie](/news/maja-chwalinska-o-stresie-podczas-french-open-od-trzech-tygodni-nie-jadlam-normalnie)

    [

    Świat zachwycony Mają Chwalińską. Media piszą o „tenisowej bajce” i „polskiej sensacji”](/news/maja-chwalinska-w-finale-french-open-swiatowe-media-tenisowa-bajka-i-niewiarygodna-historia)

    Polka 21. rakietą świata

    Polka jako pierwsza kwalifikantka w historii dotarła do finału French Open. W Paryżu od 18 maja rozegrała 10 spotkań, a dzięki osiągniętemu wynikowi awansowała w najnowszym notowaniu rankingu WTA ze 114. na 21. miejsce.

    Polka przyznała, że po powrocie do kraju zaskoczyło ją zainteresowanie kibiców i mediów.

    – To na pewno szok, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Cieszę się, że mi kibicujecie. Będąc w Paryżu nie czułam skali tego, co dzieje się w Polsce. To dla mnie nowa rzeczywistość, ale chyba się do tego zaadaptuję – powiedziała.

    Tenisistka przekazała, że teraz czeka ją kilka dni wakacji i odpoczynku. Po nich ma dogłębnie przenalizować turniej i wyznaczyć sobie koleje cele. – Na pewno nie zmieni się to, że będę chciała wygrać każdy mecz, w którym będę grała – mówiła na konferencji prasowej wicemistrzyni French Open.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era