
Filip Baczkura — Ukraińska prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie działań policjantów podczas ataku terrorystycznego w Kijowie. Śledczy badają, czy funkcjonariusze mogli dopuścić się zaniedbań w trakcie dramatycznych wydarzeń, w których zginęło sześć osób.
Ukraińska prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie działań policjantów podczas ataku terrorystycznego w Kijowie. Śledczy badają, czy funkcjonariusze mogli dopuścić się zaniedbań w trakcie dramatycznych wydarzeń, w których zginęło sześć osób.

Akcja służb na miejscu zamachu. (fot. Yevhen Kotenko / PAP)
Ukraińskie władze prowadzą postępowanie w sprawie działań funkcjonariuszy podczas ataku w Kijowie, do którego doszło 18 kwietnia w dzielnicy Hołosijiwskiej. Sprawa dotyczy potencjalnych zaniedbań ze strony policji w trakcie dramatycznych wydarzeń, które zakończyły się śmiercią sześciu osób.
Jak poinformowała Prokuratura Generalna Ukrainy, śledztwo prowadzone jest w kierunku niedopełnienia obowiązków służbowych. Postępowanie nadzoruje prokuratura miejska w Kijowie, a czynności prowadzi Państwowe Biuro Śledcze.
Według komunikatu śledczych, analizowane są m.in. działania funkcjonariuszy w momencie bezpośredniego zagrożenia życia cywilów.
[

Załamanie pogody nad Polską. Wysłano alert rządowy](/news/zalamanie-pogody-w-niedziele-ulewne-deszcze-burze-alerty-imgw-sluzby-w-gotowosci)
[

Stanowski odpowiada policji. „Zbirowi się upiecze”](/news/krzysztof-stanowski-odpowiada-na-komentarz-policji-chodzi-o-nagranie-sprzed-dwoch-lat)
[

Trump oskarża Iran o złamanie rozejmu. Grozi odwetem](/news/donald-trump-iran-zlamal-rozejm-w-ciesninie-ormuz-usa-groza-atakami)
„Wszystkie działania organów ścigania w momencie krytycznego zagrożenia życia obywateli, w tym epizod z pozostawieniem w niebezpieczeństwie małoletniego dziecka oraz opóźnionym powstrzymaniem sprawcy, otrzymają odpowiednią ocenę prawną” – przekazał prokurator generalny Rusłan Krawczenko.
Jednocześnie doprecyzowano wcześniejsze informacje dotyczące ofiar. Wbrew pierwszym doniesieniom, w szpitalu nie zmarła matka rannego chłopca, lecz jej siostra.
Do sprawy odniósł się również minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko, który polecił przeprowadzenie wewnętrznego dochodzenia i przekazanie materiałów do Państwowego Biura Śledczego.
Rozstrzelał ludzi w Kijowie. Zełenski mówi, kim był napastnik
„»Służyć i chronić« to nie tylko hasło. Musi mu towarzyszyć odpowiednie i profesjonalne działanie, zwłaszcza w krytycznych momentach, kiedy od tego zależy życie ludzi” – napisał na Telegramie.
W mediach społecznościowych i ukraińskich serwisach pojawiły się nagrania, na których widać dwóch policjantów opuszczających miejsce strzelaniny w momencie ataku. Materiały te wywołały falę komentarzy i pytań o reakcję służb.
Według ustaleń służb, sprawcą był 58-letni obywatel Ukrainy urodzony w Moskwie, który używał broni automatycznej. Oddał strzały do cywilów, zabijając pięć osób na ulicy oraz jedną w budynku supermarketu, gdzie się zabarykadował i wziął zakładników.
Mężczyzna wcześniej mieszkał w Bachmucie w obwodzie donieckim. Co istotne, broń, której użył podczas ataku, posiadał legalnie. Przed wyjściem na ulicę podpalił swoje mieszkanie w kijowskiej dzielnicy Hołosijewo.
Napastnik został zabity podczas szturmu jednostek specjalnych KORD. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy uznała zdarzenie za akt terrorystyczny.