
Filip Baczkura — Poseł Janusz Kowalski zrezygnował z członkostwa w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. W piątek polityk zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, gdzie wyjaśnia powody swojej decyzji, wskazując na „lokalne układy” i brak wewnętrznego rozliczenia po wyborach w 2023
Poseł Janusz Kowalski zrezygnował z członkostwa w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. W piątek polityk zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, gdzie wyjaśnia powody swojej decyzji, wskazując na „lokalne układy” i brak wewnętrznego rozliczenia po wyborach w 2023 r.

Janusz Kowalski. (fot. Leszek Szymański / PAP)
W czwartek Janusz Kowalski ogłosił, że odchodzi z klubu parlamentarnego PiS i będzie posłem niezrzeszonym. „Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. Serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom z PiS za lata świetnej współpracy. Pozostanę posłem niezrzeszonym skupionym na pracy dla Polski” – napisał w czwartek na X.
Polityk poszedł w ślady swojego kolegi z ław poselskich Łukasza Mejzy, który opuścił klub w środę po – jak przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek – „rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości”.
W piątek Kowalski zamieścił w mediach społecznościowych nagranie. Polityk tłumaczy tam, dlaczego podjął taką decyzję. – Jestem w polityce dlatego, że traktuję zasady na serio – podkreślił Kowalski, zaznaczając, że od ponad dwóch lat angażował się w działania na rzecz odbudowy jedności prawicy i odsunięcia od władzy rządu Donalda Tuska.
Polityk wskazał, że jego decyzja dojrzewała od miesięcy i była poprzedzona próbami zmian wewnątrz partii. Jak zaznaczył, informował kierownictwo PiS o swoich zastrzeżeniach, szczególnie w kontekście sytuacji na Lubelszczyźnie. – Można zbudować silne Prawo i Sprawiedliwość, można odzyskać zaufanie wyborców, ale jest jedna zasada – nie można tolerować tego, co doprowadziło do naszej klęski w 2023 roku – mówił wskazując, że „wszystko ma swoje granice”.
[

Australia w ogniu po zabójstwie 5-latki. Tłum ruszył na podejrzanego](/news/australia-starcia-z-policja-po-zabojstwie-dziecka-podejrzany-pobity-przez-tlum)
[

„Dostawał zakaz kontaktu”. Prezydent o kulisach relacji z Łukaszem Litewką](/news/nawrocki-o-litewce-mial-zakaz-kontaktu-z-prezydentem)
[

Strategiczne porozumienie Polski i USA. Podpisaliśmy je jako pierwszy kraj UE](/news/polska-i-usa-zaciesniaja-wspolprace-stawka-surowce-krytyczne-i-rola-polski-jako-hubu-lng)
Kowalski ostro skrytykował lokalne struktury, wskazując na „układy”, które – jego zdaniem – są widoczne dla wyborców. – Jeżeli mieszkańcy widzą, że politycy zapisują do partii ludzi Palikota, współpracują z byłymi komunistami, kolekcjonują rady nadzorcze i spółki, zamiast zajmować się realnymi problemami, to przepraszam uprzejmie – ja wysiadam – stwierdził.
Były już członek klubu PiS podkreślił, że domagał się „opcji zero”, czyli głębokiego oczyszczenia partii z osób, które – jego zdaniem – nie powinny w niej funkcjonować. – Wiele miesięcy domagania się oczyszczenia partii jest wystarczającym powodem mojej rezygnacji – zaznaczył.
Dodał również, że wyznaczył sobie graniczną datę odejścia, którą ostatecznie dotrzymał, składając rezygnację 29 kwietnia.
Efekt Czarnka kontra Morawiecki. „Tarcia w PiS mogą zachwiać całą partią”
Kowalski poinformował, że o swojej decyzji wcześniej powiadomił m.in. Mariusza Błaszczaka oraz Przemysława Czarnka. Jak zaznaczył, na ich prośbę wstrzymał się z publicznym ogłoszeniem decyzji do czasu zakończenia prac legislacyjnych, nad którymi był zaangażowany.
Jednocześnie podkreślił, że dobrze ocenia współpracę z większością posłów PiS. – Bardzo wysoko sobie cenię współpracę w klubie parlamentarnym i dziękuję za możliwość realizacji projektów, szczególnie w obszarze gospodarczym – powiedział.
Polityk zapowiedział, że jako poseł niezrzeszony zamierza kontynuować działalność legislacyjną oraz krytykę rządu. Wskazał także na różnice programowe między nim a PiS. Jednym z jego kluczowych postulatów jest likwidacja powiatów, co – jego zdaniem – pozwoliłoby ograniczyć „układy lokalne”. – Będę bezwzględnym zwolennikiem tego, żeby zlikwidować powiaty i zmniejszyć strukturę samorządową – zapowiedział.
Kowalski odniósł się również do decyzji o wykluczeniu z klubu PiS Łukasza Mejzy, wskazując, że wcześniej sam zabiegał o takie działania. Podkreślił jednak, że nie zamierza szerzej komentować spraw personalnych w partii.
Mimo odejścia z klubu parlamentarnego PiS, polityk zaznaczył, że nadal życzy ugrupowaniu sukcesu w przyszłych wyborach. – Prawo i Sprawiedliwość odegra ogromną rolę w pokonaniu Donalda Tuska i tego życzę – powiedział.