
Kasjan Owsianko — Binjamin Netanjahu w ciągu najbliższego tygodnia ma spotkać się z Donaldem Trumpem, aby rozmawiać o sytuacji na Bliskim Wschodzie. Tymczasem „The Jerusalem Post” donosi, że Izrael miał poinformować Stany Zjednoczone o potencjalnym indywidualnym ataku na Iran, jeśli ten „przekrocz
Binjamin Netanjahu w ciągu najbliższego tygodnia ma spotkać się z Donaldem Trumpem, aby rozmawiać o sytuacji na Bliskim Wschodzie. Tymczasem „The Jerusalem Post” donosi, że Izrael miał poinformować Stany Zjednoczone o potencjalnym indywidualnym ataku na Iran, jeśli ten „przekroczy czerwoną linię”.

Trzech zwolenników Huti przygotowuje się do spalenia transparentu z flagami USA i Izraela podczas protestu przeciwko USA i Izraelowi w Sanie w Jemenie (fot. YAHYA ARHAB / PAP / EPA)
Według ustaleń dziennika „The Jerusalem Post” izraelskie władze miały poinformować niedawno swoich amerykańskich sojuszników o tym, że w związku z zagrożeniem spowodowanym irańskim programem rakiet balistycznych Jerozolima jest gotowa w razie potrzeby na podjęcie samodzielnych działań.
– Powiedzieliśmy Amerykanom, że zaatakujemy sami, jeśli Iran przekroczy czerwoną linię, którą wyznaczyliśmy w kwestii rakiet balistycznych – usłyszeli dziennikarze od swojego źródła związanego z bezpieczeństwem krajowym.
Informację Stany Zjednoczone miały otrzymać w ostatnich tygodniach podczas prowadzonych na wysokim szczeblu rozmów. Amerykańska administracja miała zostać także zapoznana z planami dotyczącymi objęcia kontrolą konkretnych obiektów programu rakietowego oraz koncepcją ataku zawierającą m.in. uderzenie w kluczowe dla irańskiego programu zakłady produkcyjne.
Izrael miał zastrzec sobie prawo do swobodnego działania, zaznaczając przy tym, że nie pozwoli Iranowi na odtworzenie strategicznych systemów uzbrojenia. Aktualna sytuacja miała zostać określona nawet jako „historyczna szansa” na zadanie uderzenia w stanowiącą aktywne zagrożenie irańską infrastrukturę rakietową.
Równolegle w Jerozolimie ma istnieć obawa o plany Donalda Trumpa dotyczące działań wobec Iranu, ich skalę oraz efekt. – Obawiamy się, że wybierze kilka celów, ogłosi sukces i pozostawi Izrael samemu sobie z konsekwencjami, tak jak to było w przypadku Hutich – usłyszało „The Jerusalem Post”.
Kwestia ataku na irański system rakietowy będzie najpewniej jednym z tematów zbliżającego się spotkania Binjamina Netanjahu z Donaldem Trumpem. Pierwotnie wizyta izraelskiego premiera w Waszyngtonie zaplanowana była dopiero na 18 lutego, jednak na prośbę premiera Izraela miała zostać przesunięta na najbliższy tydzień.
Powodem przyspieszenia wizyty są – zgodnie z medialnymi doniesieniami – toczące się rozmowy negocjacyjne między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, zmierzające ku pokojowemu rozwiązaniu sporu. Premier Izraela ma obawiać się, że Waszyngton dojdzie z Teheranem do umowy ws. zawarcia tzw. wąskiego porozumienia nuklearnego, jednak nie będzie uwzględniał innych punktów, na których zależy Jerozolimie.