
Olga Erenc — W ramach gry wojennej przygotowanej przez niemiecki dziennik „Die Welt” oraz Uniwersytet Bundeswehry w Hamburgu przeanalizowano hipotetyczny konflikt na wschodniej flance NATO. Scenariusz zakładał wojskową operację Rosji, która w ciągu kilku dni doprowadziła do zajęcia strategicz
W ramach gry wojennej przygotowanej przez niemiecki dziennik „Die Welt” oraz Uniwersytet Bundeswehry w Hamburgu przeanalizowano hipotetyczny konflikt na wschodniej flance NATO. Scenariusz zakładał wojskową operację Rosji, która w ciągu kilku dni doprowadziła do zajęcia strategicznego obszaru na terytorium Litwy.

Żołnierze NATO podczas ćwiczeń wojskowych (fot. East News)
W symulacji konfliktu wojskowego wzięło udział 16 byłych urzędników państwowych, polityków, wojskowych oraz ekspertów ds. bezpieczeństwa z Niemiec i struktur NATO.
Jednym z uczestników był Bartłomiej Kot z Aspen Institute Central Europe, który w grze wcielał się w rolę premiera Polski. Jak relacjonował Polak, głównym problemem okazał się brak wspólnej strategii wśród sojuszników NATO.
Zgodnie ze scenariuszem Moskwa ogłosiła kryzys humanitarny w obwodzie kaliningradzkim i zażądała utworzenia korytarza humanitarnego, który przechodziłby przez terytorium Litwy. Część uczestników gry przyjęła argument Rosji i nie wyczuła podstępu. W efekcie zaakceptowano m.in. ograniczenia w przestrzeni powietrznej oraz swobodny tranzyt, a to umożliwiło Rosji szybkie przejęcie kontroli nad Mariampolem.
– Uznałem, że przyjęcie takich warunków oznaczałoby faktyczne oddanie części terytorium państwa NATO bez jakiejkolwiek reakcji – podkreślał polski uczestnik symulacji w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Jak dodał, Polska była jednym z nielicznych uczestników, którzy kwestionowali rosyjskie założenia i postulowali demonstracyjną obecność sojuszniczą w rejonie sporu.
Litewski Mariampol, położony na skrzyżowaniu trasy Via Baltica i szlaku prowadzącego w kierunku Kaliningradu, ma kluczowe znaczenie logistyczne. W grze wojennej Rosja zajęła to miasto bez otwartej konfrontacji zbrojnej.
Jak relacjonował symulację „The Wall Street Journal”, Stany Zjednoczone w trakcie gry skupiły się na próbach rozmów z Moskwą i nie zdecydowały się na uruchomienie artykułu 5. NATO. Polska z kolei rozpoczęła mobilizację, ale wstrzymała się z wysłaniem wojsk na Litwę. Niemiecka brygada pancerna nie była w stanie zareagować na rosyjskie manewry m.in. z powodu zablokowanej infrastruktury.
Eksperci, którzy brali udział w tej grze, zwracali uwagę, że intencją Moskwy nie była pełnoskalowa konfrontacja z NATO, ale sprawdzenie siły i wewnętrznej współpracy Sojuszu. Hipotetyczny scenariusz wojenny pokazał, jak duże znaczenie w działaniach militarnych mają czas oraz zdolność do wypracowania wspólnej odpowiedzi na zdarzenia, które nie kwalifikują się jeszcze jako otwarta wojna.
Źródło: The Wall Street Journal, wp.pl