
Marcin Darmas — – Polska stała się oazą stabilności i wzrostu – oświadczył w środę premier Donald Tusk podczas konferencji na Giełda Papierów Wartościowych. Szef rządu przedstawił najnowsze prognozy gospodarcze i zapowiedział, że rok 2026 będzie czasem wyraźnego przyspieszenia inwestycji. Public
– Polska stała się oazą stabilności i wzrostu – oświadczył w środę premier Donald Tusk podczas konferencji na Giełda Papierów Wartościowych. Szef rządu przedstawił najnowsze prognozy gospodarcze i zapowiedział, że rok 2026 będzie czasem wyraźnego przyspieszenia inwestycji. Publicysta Rafał Woś, w rozmowie z Zero.pl, przypomina o niepokojąco rosnącym bezrobociu.

KPRM ujawnia priorytety Rady Przyszłości. (fot. Albert Zawada / PAP)
Premier poinformował, że wzrost PKB w 2025 r. wyniósł 3,6 proc. Jego zdaniem to wynik, który plasuje Polskę wśród liderów wzrostu w Unii Europejskiej, zwłaszcza w gronie dużych i średnich gospodarek.
– Wbrew geostrategicznej niepewności, wbrew wojnie za naszą wschodnią granicą i niestabilności w państwach, które jeszcze niedawno uchodziły za filary stabilności, Polska rozwija się i utrzymuje solidne tempo wzrostu – podkreślił Tusk.
Szef rządu przypomniał, że już rok temu zapowiadał 2025 r. jako "rok inwestycji i przełomu". Jak zaznaczył, dane potwierdzają, że ten kierunek był słuszny, choć, jak przyznał, poziom inwestycji nadal wymaga wzmocnienia.
Według premiera w 2025 r. inwestycje wzrosły o 4 proc., co pozwoliło odbudować ich dynamikę po wcześniejszym spowolnieniu. Rząd chce jednak znacznie przyspieszyć ten trend.
– Nasze prognozy na 2026 rok, który będzie rokiem turbo przyspieszenia, zakładają wzrost inwestycji o blisko 10 proc. – zapowiedział Tusk.
Jak wyjaśnił, chodzi zarówno o inwestycje infrastrukturalne, jak i te związane z nowymi technologiami, nauką oraz rozwojem startupów. Rząd zamierza także wspierać projekty zwiększające konkurencyjność polskiej gospodarki na rynkach międzynarodowych.
Ostrożnie do danych przekazanych przez premiera podchodzi w rozmowie z Zero.pl Rafał Woś zastępca redaktora naczelnego "Tygodnika Solidarność".
– Premier zapomina o styczniowych danych dotyczących bezrobocia. Mamy już 940 tys. Polaków bez stałego zatrudnienia. Zbliżamy się do bariery miliona, jak w czasie najgorszego czasu epidemii COVID-19. Wtedy stanęła gospodarka i inwestycje – mówi.
– Wzrost bezrobocia podczas COVID-u to była rzecz zrozumiała. Natomiast teraz mamy zapowiedź włączenia szóstego biegu. Czyżby Tusk zapomniał o problemach współobywateli? A może zadowala się dobrą prasą w mediach zagranicznych? – dodaje Woś.
Rafał Woś uważa ponadto, że premier Tusk nie wyciąga wniosków z przeszłości: – W 2015 r. też wszystko było w porządku. Polacy uznali jednak inaczej.
Premier zaznaczył, że prognozy przygotowywane są w warunkach dużej niepewności międzynarodowej, związanej m.in. z trwającą wojną rosyjsko-ukraińską oraz napięciami geopolitycznymi w innych częściach świata. Mimo to, jak stwierdził, fundamenty polskiej gospodarki pozostają stabilne.
– Dane makroekonomiczne uzasadniają ostrożny optymizm – ocenił.
Tusk podkreślił, że celem rządu nie jest jedynie poprawa wskaźników gospodarczych. Przyspieszenie ma przełożyć się na realną poprawę sytuacji materialnej rodzin, wzrost wynagrodzeń oraz stabilność finansów publicznych.
Zapowiedzi "roku przyspieszenia" wpisują się w szerszą strategię rządu, który stawia na odbudowę inwestycji i utrzymanie wysokiej dynamiki wzrostu w warunkach niesprzyjającego otoczenia międzynarodowego. Czy prognozy się sprawdzą, pokażą kolejne kwartały, które będą testem dla odporności polskiej gospodarki na globalne zawirowania.