RAK
    Czy Polacy ufają Radosławowi Sikorskiemu? Minimalne różnice w nowym sondażu

    Czy Polacy ufają Radosławowi Sikorskiemu? Minimalne różnice w nowym sondażu

    2561 odsłon
    Czy Polacy ufają Radosławowi Sikorskiemu? Minimalne różnice w nowym sondażu

    Krzysztof Jabłonowski — Polska reakcja na wojnę w Iranie, spór z prezydentem o ambasadorów, kontrowersyjny żart w serwisie X – w ostatnich tygodniach Polacy uważnie przyglądali się działaniom Radosława Sikorskiego. Nowy sondaż UCE Reserach wskazuje na minimalne różnice między osobami, które ufają i któr

    Polska reakcja na wojnę w Iranie, spór z prezydentem o ambasadorów, kontrowersyjny żart w serwisie X – w ostatnich tygodniach Polacy uważnie przyglądali się działaniom Radosława Sikorskiego. Nowy sondaż UCE Reserach wskazuje na minimalne różnice między osobami, które ufają i które nie darzą zaufaniem polityka Koalicji Obywatelskiej.

    Czy Polacy ufają Radosławowi Sikorskiemu? Sondaż zaufania do szefa MSZ. (fot. Paweł Supernak / PAP)

    • Opublikowano nowy sondaż zaufania do wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
    • W ostatnich tygodniach polityk KO był aktywny w mediach w związku z wydarzeniami wokół kryzysu na Bliskim Wschodzie.
    • Według sondażowni na notowania szefa MSZ mogły mieć wpływ jego działania w sprawie nominacji dla ambasadorów.

    „Jak bardzo ufa Pan/Pani ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu?” – takie pytanie zadała Polakom pracownia UCE Research na zlecenie Onetu.

    Ministrowi spraw zagranicznych ufa 33,7 proc. z nas. „Zdecydowanie ufa” mu 13,1 proc. ankietowanych, „raczej ufa” – 20,6 proc.

    Brak zaufania deklaruje podobna część Polaków – 33,4 proc. „Zdecydowanie nie ufa” 20,1 proc., a „raczej nie ufa” – 13,3 proc.

    Między trzecią a piątą rano. Generał: wtedy najłatwiej zaskoczyć państwo

    26,6 proc. ankietowanych wybrało opcję „ani ufam, ani nie ufam”. 6,3 proc. nie ma zdania w tej kwestii.

    Jakie wydarzenia miały wpływ na notowania Sikorskiego?

    W ostatnich tygodniach Polacy przyglądali się reakcji Radosława Sikorskiego na kryzys na Bliskim Wschodzie. Szef MSZ reagował chłodno i pragmatycznie. W mediach podkreślał, że Polska nie weźmie udziału w wojnie w Iranie. – Mamy w tej chwili wojnę u granic (…) mamy się czym zajmować tu, obok nas – mówił 12 marca w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

    Od pierwszych dni wojny Sikorski angażował się za to w kwestię ewakuacji Polaków z regionu działań zbrojnych. Później rolę koordynatora przejęło Ministerstwo Sportu i Turystyki.

    Rząd opóźnił jednak decyzję o wysłaniu transportu po najbardziej potrzebujących, co – również przeciw Sikorskiemu – wykorzystywała opozycja.

    Rząd obudził się w piąty dzień wojny? Poseł PiS manipuluje

    Spór o nominacje ambasadorskie

    Wpływ na notowania Sikorskiego mogła mieć również sprawa nominacji ambasadorskich. Minister regularnie przypominał w mediach, że prezydent Karol Nawrocki zwleka z ich podpisaniem.

    [

    Między trzecią a piątą rano. Generał: wtedy najłatwiej zaskoczyć państwo](/news/urywajace-sie-telefony-tuzin-karetek-pod-szpitalem-general-tak-zacznie-sie-chaos)

    [

    Europa zmienia układ sił. Polska na czele pancernej rewolucji](/news/army-recognition-polska-najsilniejsza-pancernie-w-europie)

    [

    Ambasador USA kontra poseł Konfederacji. Mocny komentarz polskiego dyplomaty](/news/ambasador-usa-kontra-posel-konrad-berkowicz-mocny-komentarz-polskiego-dyplomaty)

    2 kwietnia opublikował w mediach społecznościowych mapę z zaznaczonymi 88 krajami, w których Polska nie ma przedstawiciela w randze ambasadora.

    „Zgodnie z ustawą złożone wnioski są u Karola Nawrockiego. Rolą prezydenta nie jest walka z rządem, paraliżowanie państwa i osłabianie naszej pozycji międzynarodowej” – komentował Sikorski w serwisie X.

    Prima aprilis z nominacjami

    Szerokim echem odbił się kontrowersyjny „żart”, który Radosław Sikorski umieścił 1 kwietnia w mediach społecznościowych.

    „Krótka historia 1 kwietnia”. Politycy i media nabrali się na żart Sikorskiego

    Wiele mediów – w tym popularne stacje telewizyjne – nabrało się na wpis ministra: „Miło mi poinformować, że do MSZ dotarł właśnie pakiet 42 podpisanych nominacji ambasadorskich. Dziękuję Panu Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, zwłaszcza za mianowanie apolitycznych dyplomatów, którzy służą ojczyźnie z narażeniem życia w Kijowie, Teheranie i Abu Zabi”.

    W serwisie X pojawiły się wówczas ostre słowa krytyki pod adresem szefa MSZ. „Sprawa polskich ambasadorów i paraliżu służby zagranicznej, jaki wywołał min. Sikorski, jest sprawą poważną. Nie wydaje mi się, aby kiepskie żarty były tutaj wskazane” – komentował wówczas Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era