
Kasjan Owsianko — Średnia cena metra kwadratowego nowego lokalu mieszkalnego w największych polskich aglomeracjach wzrosła w maju br. o 0,4 proc. w relacji do kwietnia – wynika z najnowszego raportu. Przeciętna stawka przekroczyła próg 16 tys. zł. Najnowsze dane rynkowe nie zapowiadają jednak ani
Średnia cena metra kwadratowego nowego lokalu mieszkalnego w największych polskich aglomeracjach wzrosła w maju br. o 0,4 proc. w relacji do kwietnia – wynika z najnowszego raportu. Przeciętna stawka przekroczyła próg 16 tys. zł. Najnowsze dane rynkowe nie zapowiadają jednak ani głębszych przecen, ani gwałtownego ożywienia w handlu nieruchomościami.
Nowe mieszkania w Warszawie (fot. Shutterstock)
Z opublikowanego we wtorek Barometru Cen Mieszkań, który został przygotowany przez portal Tabelaofert, wynika, że deweloperzy działający na siedmiu kluczowych rynkach oferują lokale w średniej cenie 16 071 zł za metr kwadratowy. Analiza objęła Warszawę, Wrocław, Trójmiasto, Kraków, Poznań, Łódź oraz Katowice. Podana stawka oznacza wzrost o 2 proc. w porównaniu do poziomów z grudnia 2025 r.
„Stabilizacja średnich cen nie oznacza, że we wszystkich miastach sytuacja wygląda tak samo” – zastrzegli w raporcie jego autorzy.
W maju najwyższy miesięczny wzrost odnotowano w Trójmieście, gdzie średnia cena ofertowa poszła w górę o 1,1 proc. W pozostałych aglomeracjach zmiany nie przekroczyły 1 proc. Z kolei patrząc na perspektywę od początku roku, najsilniejsze wzrosty dotknęły stolicę, gdzie ceny skoczyły o 5,1 proc., oraz Trójmiasto z wynikiem 3 proc.
Analitycy zwracają uwagę na widoczne rozwarstwienie rynku, wywołane dużym udziałem inwestycji o charakterze premium. „Najmocniej ten efekt występuje w Trójmieście, gdzie mieszkania z segmentu popularnego są średnio o ok. 20 proc. tańsze od średniej dla całego rynku. W Warszawie różnica wynosi ok. 15 proc., a w Krakowie i Poznaniu po ok. 10 proc.” – wyliczają twórcy opracowania.
Różnice te stają się bardzo wyraźne przy analizie danych ze stolicy. W ubiegłym miesiącu ogólna średnia cena ofertowa wszystkich lokali w Warszawie wyniosła 19,6 tys. zł za metr kwadratowy. Tymczasem w segmencie popularnym stawka ta zamknęła się w kwocie 16,6 tys. zł za metr kwadratowy, co oznacza różnicę wynoszącą ok. 3 tys. zł.
[
Ważna zapowiedź OpenAI. Wycena może przekroczyć bilion dolarów](/news/openai-zlozylo-wniosek-o-wejscie-na-gielde-mozliwy-debiut-jeszcze-w-tym-roku)
[
Polski algorytm rozpozna nowotwór. Diagnoza w jeden dzień](/news/diagnostyka-nowotworow-ulatwiona-epigenetyczny-test-zastapi-lekarza)
[
Apple zaprezentował Siri AI i nowe funkcje Apple Intelligence. W Polsce ich nie będzie](/news/siri-ai-i-apple-intelligencje-z-masa-nowych-funkcji-i-mozliwosci-nadal-nie-po-polsku)
Z zupełnie innymi kosztami musieli liczyć się kupujący nieruchomości o podwyższonym standardzie oraz luksusowe apartamenty. Ich średnia cena osiągnęła poziom blisko 29,5 tys. zł za metr kwadratowy.
Maj przyniósł także zróżnicowanie w dynamice samej oferty rynkowej. W Poznaniu baza dostępnych mieszkań z rynku pierwotnego powiększyła się o niemal 6 proc. w stosunku do kwietnia, a w Trójmieście wzrosła o 4 proc. Odwrotną tendencję odnotowano w Warszawie, gdzie oferta skurczyła się o 1,6 proc., a także w Katowicach i Łodzi, w których spadki wyniosły po 1,7 proc.
„To pokazuje, że rynek pierwotny coraz mocniej różnicuje się lokalnie. W jednych miastach deweloperzy zwiększają wybór, inna oferta się kurczy. Dlatego większa liczba mieszkań w ofercie nie jest dziś jednoznacznym sygnałem poprawy sytuacji, lecz dowodem na rosnącą konkurencję o ostrożniejszego klienta” – oceniają eksperci portalu Tabelaofert.
Specjaliści prognozują, że w najbliższym czasie sytuacja cenowa powinna pozostać stabilna. Kupujący wykazują się obecnie dużą powściągliwością, co wymusza zmiany w strategiach sprzedażowych firm budowlanych.
„Najbardziej prawdopodobny scenariusz na kolejne miesiące to stabilne ceny, większa konkurencja między projektami i bardziej ostrożna sprzedaż. Lepiej będą radziły sobie inwestycje dobrze wycenione, funkcjonalne i położone w lokalizacjach odpowiadających realnym potrzebom kupujących. Projekty z mniej konkurencyjną ceną lub słabszym produktem mogą wymagać większej elastyczności sprzedażowej” – podsumowano w raporcie.