
Olga Erenc — Polityk Lewicy Andrzej Szejna był we wtorek gościem RMF24, gdzie rozmawiał o sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale i o swoich zegarkach. To ciąg dalszy zamieszania związanego ze styczniową wypowiedzią posła, który najpierw zasugerował, że jest posiadaczem luksusowego czasomierza Ome
Polityk Lewicy Andrzej Szejna był we wtorek gościem RMF24, gdzie rozmawiał o sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale i o swoich zegarkach. To ciąg dalszy zamieszania związanego ze styczniową wypowiedzią posła, który najpierw zasugerował, że jest posiadaczem luksusowego czasomierza Omega, a potem wycofywał się z tego stwierdzenia.

Andrzej Szejna, Lewica (fot. Adam Burakowski / East News / Reporter)
Podczas wtorkowego wywiadu dla RMF24 Andrzej Szejna został zapytany o szczegóły dotyczące posiadanego czasomierza. Doszło do wymiany zdań pomiędzy politykiem a dziennikarzem.
– Panie pośle, jak się skończyła sprawa z zegarkiem? – dopytywał prowadzący. – Wszystko zostało wpisane zgodnie z prawem – odpowiedział poseł Lewicy. – Ale to miał pan ten zegarek oryginalny? – Nigdy nie miałem takiego zegarka – odrzekł poseł. Na pytanie prowadzącego, która jest godzina, Andrzej Szejna odparł: – Nie wziąłem zegarka.
O zegarku polityka Lewicy zrobiło się głośno w styczniu, kiedy w rozmowie dla telewizji wPolsce24, poseł najpierw zasugerował, że ma na nadgarstku zegarek luksusowej marki Omega, a chwilę później z tej deklaracji się wycofał, gdy pojawił się wątek oświadczenia majątkowego. Andrzej Szejna zaprzeczył wówczas, że noszony przez niego czasomierz jest marki Omega.
Zgodnie z przepisami, w oświadczeniach majątkowych parlamentarzystów muszą zostać ujawnione wszystkie przedmioty o wartości powyżej 10 tys. zł. Firma Omega produkuje akcesoria, których ceny przekraczają tę kwotę. Za zgłoszenia fałszywego oświadczenia majątkowego grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Incydent z udziałem polityka wywołał duże kontrowersje zarówno wśród opinii publicznej, jak i wewnątrz samego ugrupowania. Kierownictwo klubu Lewicy domagało się od posła jasnych dowodów potwierdzających, że przedmiot nie podlegał obowiązkowi zgłoszenia w oświadczeniu majątkowym.
Polityk Lewicy odniósł się w RMF24 także do sytuacji na Bliskim Wschodzie, gdzie trwa operacja militarna USA i Izraela przeciw Iranowi: – Jeśli wojna będzie trwała kilka miesięcy, może dojść do bardzo poważnych zaburzeń gospodarki światowej, w tym stagflacji - i nie mówię tylko o wzroście cen energii, ale zaburzeniu łańcuchu dostaw. Powinno nam zależeć na tym, żeby ta wojna zakończyła się jak najszybciej.
– Wszyscy płacimy już podatek od wojny, którą rozpoczął Izrael i Stany Zjednoczone. Warto dodać, że liderem projektu nie są Stany, tylko Izrael – powiedział Andrzej Szejna. – Dzisiaj nie powinno dziwić, że większość państw mówi: to nie nasza wojna – dodał.