
Tomasz Smok Jurak
Dzisiaj, 11:46
Skala zniszczeń na jeziorze i rzece
Przemysław Czarnek, Szymon Pogoda, Anna Zalewska i Marzena Machałek przyjechali dziś do Pilchowic, by na własne oczy zobaczyć osuszony zbiornik i skutki katastrofy ekologicznej, która jest efektem przygotowań do remontu zapory Pilchowickiej.
Spuszczenie wody z jeziora, niezbędne do przeprowadzenia prac remontowych, odsłoniło zalegające od dekad osady denne. Materiał ten spłynął w kierunku zapory i do koryta Bobru, zamieniając wodę w gęstą, szaro-brązową zawiesinę. Zmiana warunków uwięziła ławice ryb przy ścianie zapory. Wędkarze zgłaszali problem już pod koniec czerwca, a na początku lipca z samego jeziora wyłowiono około 11 ton martwych ryb, przy czym kolejne trafiały w dół rzeki. W związku z zagrożeniem wprowadzono zakaz kąpieli, uprawiania sportów wodnych, pojenia zwierząt oraz gospodarczego wykorzystywania wód Bobru na odcinku od Pilchowic do zbiornika Rakowice.
Szukanie winnych i skarga środowiskowa
Podczas zwołanej dziś na miejscu konferencji prasowej padły mocne oskarżenia pod adresem instytucji odpowiedzialnych za nadzór nad modernizacją.
To katastrofa, która wynika z kompletnego braku nadzoru nad działalnością spółki Tauron oraz nad realizacją bardzo potrzebnej inwestycji - podkreślał Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Poseł zwracał uwagę, że w sytuacji gdy prognozy pogody wskazywały na falę upałów nie dopilnowano, by poziom wody był wyższy i nie doszło do obniżenia zawartości tlenu w wodzie.
Ten rząd jest winien temu, że tutaj wydobyto tylko do tej pory 15 ton śniętych ryb przez błędy - błędy w nadzorze, błędy w pracach nad konieczną modernizacją tej zapory. Polityk wskazał na bezpośrednią odpowiedzialność resortów kierowanych przez Paulinę Hennig-Kloskę i Urszulę Zielińską. Anna Zalewska z kolei zapowiedziała interwencję na szczeblu międzynarodowym, argumentując to zniszczeniem obszaru chronionego.
Dlatego wspólnie z parlamentarzystami podjęłam decyzję, że złożę tzw. skargę środowiskową do Komisji Europejskiej - poinformowała Anna Zalewska, posłanka do Parlamentu Europejskiego. Apel o pomoc dla dolnośląskiego biznesu
Szymon Pogoda poseł PiS z Bolesławca zaznaczył, że wyłączenie jeziora z użytkowania w szczycie sezonu wakacyjnego to potężny kolejny cios dla turystyki, po powodzi w 2024 roku.
My nie potrzebujemy kolejnych zespołów i dyskusji. Potrzebujemy pilnej pomocy dla lokalnej przedsiębiorczości - przekonywał PiS Szymon Pogoda. Parlamentarzysta złożył interpelację w sprawie natychmiastowego uruchomienia pakietów pomocowych dla poszkodowanych firm. Zaapelował również do mieszkańców Dolnego Śląska i turystów o solidarne odwiedzanie okolicznych gmin, aby wesprzeć miejscowych hotelarzy i gastronomów.
Stanowisko inwestora i działania urzędów
Spółka Tauron Ekoenergia opublikowała oficjalne oświadczenie, w którym tłumaczy konieczność przeprowadzonych prac. Zarząd firmy wskazał, że modernizacja zapory to strategiczna inwestycja o wartości blisko 100 mln zł, służąca ochronie przeciwpowodziowej całego regionu. Przedstawiciele spółki argumentują, że procedury realizowano zgodnie z przepisami prawa. Zadeklarowali także sfinansowanie wieloletniego programu rekultywacji, który obejmie odtworzenie siedlisk oraz zarybianie rzeki i jeziora. Bieżącą sytuację monitoruje wojewoda dolnośląska Anna Żabska, a najnowsze komunikaty wskazują na poprawę parametrów wody i brak w niej rtęci.
Mimo optymistycznych sygnałów od służb wojewody oraz wdrożenia działań napowietrzających, zakaz korzystania z rzeki Bóbr na odcinku od Pilchowic do zbiornika Rakowice wciąż obowiązuje. Mieszkańcy powiatu lwóweckiego z niecierpliwością oczekują na powrót do normalności oraz uruchomienie zapowiedzianego wsparcia finansowego dla dolnośląskich firm.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Napisz komentarz
Źródło: eLuban.pl