
Radny Dawid Galik apeluje, by Oleśnica nie przespała tej szansy i włączyła się do walki o bezpośrednie pociągi na lotnisko. Jak zauważył w swoim najnowszym wpisie w mediach społecznościowych oleśnicki radny Dawid Galik, sam port lotniczy jest od lat infrastrukturalnie przygotowany na obsługę pasażer
wczoraj o 08:45 | Red

Radny Dawid Galik apeluje, by Oleśnica nie przespała tej szansy i włączyła się do walki o bezpośrednie pociągi na lotnisko.
Temat budowy połączenia kolejowego z Portem Lotniczym Wrocław ponownie wraca do debaty publicznej w naszym regionie. Zmiana koncepcji władz wojewódzkich dotycząca przebiegu trasy otwiera nowe możliwości dla ościennych miast. Radny Dawid Galik apeluje, by Oleśnica nie przespała tej szansy i włączyła się do walki o bezpośrednie pociągi na lotnisko.
Jak zauważył w swoim najnowszym wpisie w mediach społecznościowych oleśnicki radny Dawid Galik, sam port lotniczy jest od lat infrastrukturalnie przygotowany na obsługę pasażerów kolei. Prawdziwym wyzwaniem pozostaje doprowadzenie torów, a kluczowe znaczenie ma to, w jaki sposób zostanie to zrobione.
W dyskusji o kształcie przyszłej trasy pojawił się niezwykle ważny głos. Mateusz Masłowski, Dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei, w niedawnej wypowiedzi dla portalu „Wrocławskie Fakty” zasugerował, że planowana infrastruktura nie powinna być tzw. „ślepą odnogą”, w której pociągi kończą i zaczynają bieg na lotnisku. Zamiast tego, rozważany jest wariant trasy przelotowej.
Taka perspektywa rzuca zupełnie nowe światło na potencjał tej inwestycji dla miejscowości leżących w aglomeracji wrocławskiej. Radny Galik stawia sprawę jasno i pyta: czy Oleśnica zostanie włączona do systemu bezpośrednich połączeń z wrocławskim lotniskiem?
Liczby mówią same za siebie. Już dzisiaj ze stacji kolejowej w Oleśnicy korzysta każdego dnia około 3500 pasażerów. To potężny kapitał ludzki i dowód na to, że mieszkańcy naszego miasta i całego powiatu chętnie wybierają pociągi jako środek transportu.
Brak konieczności przesiadania się na wrocławskim Dworcu Głównym w drodze na samolot byłby dla wielu podróżnych ogromnym udogodnieniem. Jednak, jak zaznacza radny, bezpośredni pociąg to coś znacznie więcej niż tylko ułatwienie dla turystów. – To nie jest tylko kwestia wygody. To kwestia konkurencyjności miasta, dostępności transportowej, atrakcyjności inwestycyjnej i jakości życia mieszkańców – podkreśla we wpisie Dawid Galik.
Włączenie Oleśnicy do bezpośredniego rozkładu jazdy na lotnisko przyniosłoby naszemu miastu wymierne korzyści na wielu płaszczyznach. Szybki i bezproblemowy dojazd z międzynarodowego portu lotniczego byłby jasnym sygnałem dla biznesu i potężnym atutem w rozmowach z potencjalnymi inwestorami, którzy szukają lokalizacji dla swoich przedsiębiorstw. To także szansa na wzmocnienie wizerunku Oleśnicy, która zaprezentowałaby się jako miasto na wskroś nowoczesne i doskonale skomunikowane z Europą. Co więcej, inwestycja ta stanowiłaby ważny impuls dla całego powiatu, ponieważ z nowej możliwości korzystaliby nie tylko sami oleśniczanie, ale również mieszkańcy całego regionu, dla których nasze miasto jest głównym węzłem przesiadkowym.
Duże inwestycje infrastrukturalne planuje się z wieloletnim wyprzedzeniem. Jeśli koncepcje linii przelotowej przez lotnisko właśnie się krystalizują, to jest to ostatni dzwonek na lobbing ze strony samorządów.
Jak podsumowuje radny Galik: Jeżeli we Wrocławiu powstanie kolej na lotnisko, już dziś powinniśmy zadbać o to, aby Oleśnica znalazła się w gronie miast, które będą mogły z niej korzystać bez konieczności przesiadek”.
Udostępnij:
Źródło: olesnicainfo.pl